Hiszpania w kryzysie

Kryzys gospodarczy dotknął nie tylko osoby prywatne, firmy i przedsiębiorstwa. Bardzo mocno uderzył też w sektory bankowe i całe gospodarki państw. Jak się okazuje, szczególnie mocno kryzys uderzył w sektor bankowy Hiszpanii. Ocenia się, że rząd Hiszpanii będzie musiał wspomóc pomocą bankowców, aby uratować ten poturbowany przez kryzys sektor. Wśród wszystkich krajów europejskich Hiszpanii zdecydowanie najtrudniej jest poradzić sobie ze skutkami kryzysu gospodarczego. Konieczne będzie wprowadzenie specjalnego planu restrukturyzacji banków, który będzie kosztować rząd Hiszpanii około 35 miliardów euro. Banki największe kredyty mają poprzez niespłacone kredyty. Przed kryzysem w Hiszpanii panował boom gospodarczy przez co obywatele tego kraju częściej i chętniej brali kredyty bankowe. Tuż potem nadszedł kryzys, który wielu ludzi pozbawił pracy i sprawił, ze wartość niespłaconych kredytów osiągnęła najwyższy od 13 poziom. Szacuje się, że Hiszpańskie banki posiadają 62 miliardów kredytów poniżej standardów.


Samochody kupujemy za gotówkę

Ostatnio ukazała się publikacja dotycząca sprzedaży samochodów i kredytów samochodowych w roku 2009. Wielu spodziewało się, że w tym roku sprzeda się znacznie mniej aut niż w rekordowym roku 2008. Wszystko faktycznie na to wskazywało - wszak rok 2009 to czas jednego z największych kryzysów gospodarczych ostatnich lat. Tym czasem okazało się, że rynku motoryzacyjnego to nie dotyczyło. W roku 2009 sprzedało się o 2 procent więcej aut niż w roku poprzednim. Co dziwne pomimo tego, że kalkulator kredytowy pokazywał, iż nie pogorszyły się znacząco warunki kredytowania, w wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych spadła o ponad 10 procent. To bardzo znaczący spadek zwłaszcza, że jednocześnie zmalał import samochodów zza granicy. Zaniepokojone powinny być zatem banki - Polacy znacznie częściej kupują samochody za gotówkę, a jeśli banki chcą się liczyć na rynku kredytów samochodowych to najwidoczniej potrzebne są szybkie zmiany. Z kredytów, które udzielono w roku 2009 praktycznie połowa należała do kredytów na samochody nowe, a druga połowa na samochody używane.

Powolny koniec rodziny na swoim?

Rodzina na Swoim to program rządowych dopłat do kredytów, który ogromną popularność zyskał w roku 2009. Program działał już od 2007 roku jednak jego warunki nie było przystosowane do rzeczywistości i program po prostu nie sprawdził się. Sytuację zmieniła dopiero nowelizacja odpowiedniej ustawy, która weszła w życie właśnie 1 stycznie 2009 roku. Od tamtego czasu z programu skorzystało bardzo wiele osób i małżeństw. Program stał się tak popularny, iż wiele osób z niepokojem patrzyło na jego przyszłość bojąc się, iż zwyczajnie nie wystarczy pieniędzy na jego dalsze finansowanie. Okazało się, że pieniądze nie są większym problemem - obecnie problemem jest natomiast mniejsza popularność programu. To ona może doprowadzić do tego, iż państwo zdecyduje się w końcu zaprzestać finansowania programu. Za tą sytuację odpowiadają przede wszystkim zmiany w warunkach kredytowania hipotecznego w walutach obcych. Warunki te poprawiły się na tyle, że obecnie w wielu przypadkach bardziej opłacalną opcją jest wybór kredytu w euro niż kredyt z dopłatą w ramach programu Rodzina na Swoim.

Co z bankami samochodowymi?

Porównywarka kredytów jest w ostatnich czasach bardzo przydatna. Wszystko dlatego, że bardzo szybo zmieniają się warunki ofert kredytowych. To że jeden bank zmieni warunki na bardziej atrakcyjne nie znaczy, że od razu w taki sam sposób postąpią inne. Dlatego przed ostateczną decyzją dokładnie sprawdzić wszystkie oferty i wybrać faktycznie tą najlepszą. Jak się okazuje Polacy mniejsze zakupy i tak co raz częściej próbują opłacić z własnych oszczędności. To przede wszystkim widoczne jest w przypadku kredytów samochodowych. Pomimo, że w roku 2009 sprzedaż samochodów wzrosła o 2 procent w stosunku do świetnego roku poprzedniego, to wartość i ilość udzielonych kredytów zmalała o ponad 10 procent. Dodatkowo zmalała ilość samochodów sprowadzanych spoza Polski. To oznacza, że banki staną w obecnym roku przed nie lada wyzwaniem jeśli będą chciały zwiększyć udział kredytów samochodowych. Najbardziej uważać powinny banki samochodowe, których kredyty samochodowe są jedynym źródłem zarobku. Problem rozwiąże się prawdopodobnie w roku 2010.


Sytuacja kredytów samochodowych

Ostatnio bardzo wiele pisano o wciąż poprawiających się warunkach kredytowania. Faktycznie, kalkulator kredytu wykazuje, że w przeciągu ostatniego roku znacznie polepszyły się warunki w praktycznie każdym segmencie kredytowania. Najbardziej widoczne jest to w przypadku kredytów hipotecznych, ale także w przypadku kredytów samochodowych. Poprawa warunków kredytowania nie wpłynęła jednak pozytywnie na rynek kredytów samochodowych. Jak wynika z ostatnich danych w roku 2009 udzielono ich o 10 procent mniej niż w latach poprzednich. To bardzo zaskakujący wynik jeśli spojrzymy na pozostałe dane. Po pierwsze w roku 2009 pomimo kryzysu sprzedało się o 2 procent więcej aut niż w już i tak rekordowym roku 2008. Dodatkowo 40 procent zmalała ilość aut importowanych zza granicy. To wszystko wskazuje na to, iż kupowaliśmy więcej aut nowych i więcej aut w kraju. Tym samym wartość kredytów samochodowych powinna wzrosnąć. Powinna, ale nie wzrosła - Polacy zakup samochodów w większym stopniu opłacali z własnych oszczędności.

Mamy wgląd we własne dane

Czasami pomimo, że porównanie kredytów wykazuje, iż stać nas na kredyt to żaden bank nie chce przyznać nam z jakiegoś powodu pożyczki. Co powinniśmy wiedzieć przed zaciągnięciem kredytu, aby upewnić się, że sprawdziliśmy już faktycznie wszystko? Po pierwsze musimy mieć świadomość tego, że jako kredytobiorcy mamy dostęp do większości danych, które na nasz temat zbierają banki. Dla przykładu, możemy sprawdzić własne wpisy w Biurze Informacji Kredytowej. Są tam informacje zarówno o naszych ewentualnych problemów ze spłatą kredytu, jak i spłatą bez żadnych problemów. Danych, które trafiają do takiego biura nie można zastrzec - oznacza to, ze nie mamy na nie wpływu. Co raz częściej dochodzi do pomyłkowych i błędnych wpisów, poprzez które osoby z nienaganną historią mają problem z zaciągnięciem kredytu. Niestety anulowanie takiego wpisu może być dopełnione jedynie poprzez bank lub SKOK, który takiego wpisu dokonał. Sprawy o wymazanie błędnego wpisu ciągną się z tego względu miesiącami i są bardzo ciężkie. Należy jednak walczyć o swoje, co Polacy obecnie robią bardzo chętnie.

Słaba kondycja kredytów samochodowych

Rok 2008 był rekordowym z punktu widzenia motoryzacji w Polsce. W tym roku sprzedanych zostało rekordowo dużo nowych i używanych samochodów. Bardzo duże znaczenie w przypadku samochodów używanych miały te importowane zza granicy, głównie z Niemiec - samochody sprowadzane stanowiły bardzo duży odsetek wszystkich kupowanych samochodów używanych. W roku 2009, w którym światem wstrząsnął kryzys wszyscy spodziewali się, że także dla sprzedawców samochodów będzie to rok bardzo ciężki. Okazało się, że nie w Polsce. W roku 2009 sprzedało się jeszcze więcej aut niż w 2008 - dokładna różnica to 2 procent. Wielu powiedziałoby, że to za sprawą opłacalnych kredytów samochodowych - kalkulator kredytów wykazywał, ze w ciągu roku zmieniały się oferty takich kredytów - zmieniały się na lepsze. Jednak wartość wszystkich udzielonych kredytów w 2009 roku wyniosła 10 procent mniej niż w 2008. Dodatkowo o prawie połowę spadł import samochodów spoza kraju, dlatego wynik ten dziwi jeszcze bardziej. Zobaczymy co przyniesie rok 2010.


Słaby ostatni kwartał 2009 roku

Czwarty kwartał 2009 roku okazał się kwartałem, który rozczarował banki pod względem wartości jakie w kredytach uzyskały kredyty mieszkaniowe. To bardzo zaskakujące głównie z tego względu, iż dane z trzeciego kwartału były bardzo dobre, co pozwalało myśleć, że także kolejne będą dla banków lepsze. Okazało się jednak inaczej. Czwarty kwartał 2009 roku okazał się tym samym dziesiątym kwartałem z rzędu, w którym banki odnotowały ujemną dynamikę w przypadku kredytów mieszkaniowych. Oczekuje się, że w roku 2010 wartość wszystkich kredytów hipotecznych wzrośnie o około 10 procent. Dodatkowo szacuje się, że wzrośnie udział kredytów walutowych - ta wartość wzrosnąć ma znacząco, bo aż o około 40 procent. W czwartym kwartale 2009 roku średnia wartość kredytu hipotecznego wyniosła 204 tysiące złotych. Można zatem wnioskować, iż duży udział w tej wartości miały kredyty udzielane w ramach programu Rodzina na Swoim. Szacuje się, iż w 2010 roku kredytów udzielonych w ramach rządowego programu będzie znacznie mniej.

Mniej kredytów samochodowych

Zaciągając kredyt kredyt kalkulator zawsze pokaże, że kredytobiorca straci na takiej transakcji, a ostatecznie duże pieniądze zyska jedynie bank. W wielu przypadkach jest jednak tak, że przeciętnego Polaka po prostu nie stać na zapłacenie gotówką, zwłaszcza jeśli tej gotówki potrzeba naprawdę wiele. Dlatego na przykład zakup mieszkania bądź nieruchomości znacznie częściej finansowany jest z kredytu niż z własnych oszczędności. Ostatnie dane pokazują jednak, że Polacy starają się w przypadku tych nieco niższych kosztów co raz częściej płacić gotówką i unikać kredytów. Tak jest na przykład w przypadku kredytów samochodowych. Chociaż w ostatnim roku sprzedało się tyle samo, a nawet kilka samochodów więcej niż w roku 2008, to ilość kredytów hipotecznych zmalała o 10 procent. O dziwo w roku 2009 znacznie spadł import samochodów z zagranicy, który był powodem słabej kondycji kredytów samochodowych. We wspomnianym roku sprowadzono ponad 40 procent samochodów mniej niż w latach wcześniejszych.

Przyszłość kredytów samochodowych?

Banki w ostatnich miesiącach wyraźnie starają się o większą atrakcyjność swoich ofert. Przede wszystkim jest to spowodowane powolnym wychodzeniem świata z kryzysu gospodarczego. Po drugie jednak jak się okazało się, że kredyty w czasie kryzysu miały się dość dobrze - zwłaszcza jeśli chodzi o kredyty hipoteczne i samochodowe - najgorzej miały się te o najniższych wartościach. Dlatego kalkulator rat już od jesieni 2009 pokazuje, że banki starają się przyciągnąć więcej klientów właśnie poprzez lepsze warunki kredytowania hipotecznego i samochodowego. Z tymi ostatnimi może być jednak problem. W ostatnim roku wartość udzielonych kredytów samochodowych spadła o ponad 10 procent. Nie miało to jednak żadnego związku z samą sprzedażą samochodów. Ta wzrosła w przeciągu roku o 2 procent, czyli utrzymała się na rekordowym poziomie z 2008 roku. Różnicą jest jednak to, że znacznie mniej pojawiło się aut importowanych. Sprzedaż kredytów powinna zatem wzrosnąć jednak nic takiego się nie stało, a banki mają wnioski do wyciągnięcia.